Menu

Stay horned

Kokosowo - czekoladowa rozpusta

wrozkamaria

kokosowoczekoladowe_ciasto_wege

 

Pora na coś słodkiego :)  Kawałek pysznego ciasta potrafi osłodzić każdą chwilę. A jeśli tego ciasta nie trzeba długo przygotowywać ani nawet piec, może ono umożliwić szybkie zaspokojenie nagłej zachcianki lub miłe podjęcie niespodziewanych gości. A wówczas, niech pozostanie słodką tajemnicą Szefa lub Szefowej kuchni, że głównym składnikiem kremu jest...awokado. Tak tak, ciasto to jest dosyć nietypowe: nie zawiera grama mąki, jajek, masła...ani nawet cukru. Pomimo tego jest słodkie oraz bardzo lekkie. Idealnie łączy się z mocną herbatą, gorzką, dla kontrastu. Zaczynamy? 

 

ROBIMY SPÓD (na foremkę ok 25x25 cm):

- 300 g wiórków kokosowych. Ja robię z nich mąkę, mięląc w młynku do kawy, dzięki czemu bardzo dobrze się sklejają.

- 1 duża łyżka miodu

- duża szczypta soli.

- 1/4 szklanki dodatkowego słodu. Dodałam ksylitolu, jednak można z powodzeniem zastąpić go jeszcze jedną, wielką łyżką miodu. 

 

Wszystkie składniki zagniatamy na gładką twardawą masę i wylepiamy nią foremkę, po czym -  hop! - do lodówki. Kiedy spód chłodzi się i tężeje, przygotowujemy

KREM. Potrzeba nam:

- 2 awokado, które kroimy na kawałki ,a następnie porządnie blendujemy. Z doświadczenia wiem, że przy odrobinie uporu i chartu ducha, uda się zrobić dobry krem ze świeżego, twardego awokado.  Dowód na zdjęciu powyżej :) Jeśli jednak chcemy oszczędzić sobie wysiłku, miękkie i dojrzałe owoce będą idealne.

- pół szklanki gorzkiego kakauka.

- 1 duża łyżka miodu

- 3 łyżki ksylitolu. Można go zastąpić kolejną 1 dużą łyżką miodu. 

Po raz kolejny blendujemy, aby kakauko i miód skomponowały się z awokado, tworząc gładką, lśniącą i jedwabistą masę.

Próbujemy! Jeśli krem jest,jak na Twój gust, zbyt śłodki lub chcesz,aby był on mocno czekoladowy, dosyp trochę kakauka. Jeśli lubisz słodszy krem - dodaj miodu.

Z lodówki wyjmujemy spód, który przez ten czas zdążył juz stwardnieć i wypełniamy formę kremem. Można skonsumować od razu albo odstawić do lodówki, aby krem nieco stężał. Na drugi dzień (jeśli wytrzyma do tego czasu ;-), Smakuje jeszcze lepiej niż tuż po wykonaniu - to jeden z tych przypadków, kiedy chwilowa wstrzemięźliwość jest po naszej stronie :) 

Smacznego! :) 

 

 

 

© Stay horned
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci